Boksy dla koni się otworzyły

Kilka dni temu nad naszą miejscowością przeszła wielka burza. Były grzmoty, pioruny, deszcz lał się strumieniami. Każdy kto by wtedy wyszedł na zewnątrz po trzech sekundach byłby przemoczony do suchej nitki, a parasole nic nie dawały, a tylko wyginały się pod wpływem silnego wiatru.

Projekty stajni nie zawiódły

projekty stajniWszyscy siedzieli tylko w domach i czekali, aż nawałnica przejdzie. Ja też bym tak zrobiła, gdyby nie uciekające konie. Budowa stajni w miejscu gdzie pracuję szła szybko i sprawnie, wszystko działało jak należy, nikt nie zauważył żadnych nieprawidłowości. Konie miały teraz więcej miejsca niż poprzednio, ich wybieg został odnowiony, zakupiona została karuzela dla konia. Projekty stajni jakie widzieliśmy były różne, ale ten okazały się być najlepszy, przynajmniej tak sądziliśmy. Projekt sam w sobie nie był zły, jednak zawiodły nas drzwiczki, które zatrzymują konia w boksie. Kiedy zaczęła się nawałnica to konia zaczęły się płoszyć. Rżały i skakały w swoich boksach, chcąc się wydostać. Poszłam tam wtedy, żeby je uspokoić, chociaż konie nie dawały się przekonać i nadal wariowały. Po kilku minutach okazało się, że boksy dla koni się otworzyły, a nasze konie rozbiegły się po terenie stadniny. Nie potrafiłam nad nimi zapanować, bo były zbyt spłoszone, ale na szczęście jak zobaczyły co się dzieje na zewnątrz to same zaczęły wracać do boksów, żeby móc się gdzieś schować.

Sytuacja została opanowana, ale i tak boksy dla koni nadawały się do reklamacji. Ich drzwi powinny być modniejsze, tak by uderzenie końskich kopyt ich nie otworzyło, ani nie zniszczyło.