Domki drewniane całoroczne muszą być solidne

Czasem bywa tak, że nasze marzenia się nie spełniają. Nie mamy wystarczających środków finansowych, by odbyć podróż dookoła świata, albo kupić luksusowy, sportowy samochód, nie dostaniemy wyczekanej pracy, nie spotkamy naszego idola, czy nie polecimy na księżyc. Domki drewniane całoroczne są piękne.

Domki drewniane całoroczne są trudne.

dom z baliCzasem jednak nasze marzenia się spełniają, ale później legną z gruzach. Ja zawsze marzyłam, żeby mieć domek z drewna. Domki drewniane całoroczne są ładniejsze i bardziej przytulne, niż normalne, a poza tym są ekologiczne, a to jest dla mnie bardzo ważne, bo sama staram się dbać o środowisko naturalne. Zatem logiczne dla mnie było, że taki domek drewniany będę mieć na swojej działce. Sama nie wiedziałam na czym polega dokładnie budowa domów drewnianych, ale wierzyłam, że zostawiam tę sprawę profesjonalistom, którzy wiedzą co robią. Niestety, dom wyglądał ładnie, ale później naszedł istny kataklizm. Początkowo wszystko szło dobrze. Budowa domu z bali przebiegała prawidłowo, ściany rosły w oczach, drzwi i okna można było wstawiać, a kierownik budowy zapewniał mnie, że niedługo przekaże mi klucze do domu i będę się mogła wprowadzić. Do tej pory to co mówił miało pokrycie w rzeczywistości. Faktycznie, budowa domu szła świetnie i mogłam się przeprowadzić do niego szybciej niż planowałam. Kilka miesięcy minęło mi w nowym domu bardzo szybko, aż pewnego dnia zaczęła skrzypieć w jednym miejscu podłoga. Nie było to nic nadzwyczajnego, w każdym domu jakaś deska skrzypi. Później zaczęła skrzypieć cała podłoga. Wtedy się zaniepokoiłam.

Zadzwoniłam po fachowca, a on powiedział, ze pod podłogą chodzą mi termity! Nie dokładnie termity, jakieś inne robaki, ale i tak zjadają mi dom. Firma budowlana nie zabezpieczyła odpowiednio drewna i teraz musiałam przeprowadzić remont, by dom z balii się nie zawalił. To były dobre drewniane drewniane całoroczne.