Jak rozjaśnić włosy nie niszcząc ich?

Kilka lat temu, kiedy pierwszy raz rozjaśniałam włosy efekt końcowy bardzo mi się nie spodobał, więc zrezygnowałam z ponownej próby na dłuższy czas. Ostatnio jednak znalazłam produkt, który cechował się bardzo dobrymi opiniami w internecie i postanowiłam go przetestować. Nigdy nie sądziłam, że włosy po rozjaśnianiu mogą być w tak dobrej kondycji.

Dobrej jakości rozjaśniacze do włosów

rozjaśniacz do włosówKiedy pierwszy raz rozjaśniałam włosy pomimo tego, że zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją rezultaty w ogóle mi się nie podobały. Moje włosy stały się bardzo przesuszone i łamliwe, matowe, zaczęły strasznie się kołtunić, a co najgorsze w tym wszystkim ich kolor wołał po pomstę do nieba ponieważ włosy przybrały paskudny żółto pomarańczowy odcień. Zrezygnowałam zatem z dalszych prób ich rozjaśniania aż do niedawna, kiedy znalazłam nowy rozjaśniacz do włosów którym wiele kobiet się zachwycało. Widząc zdjęcia z efektami skusiłam się na jego zakup i muszę przyznać, że nie żałuję. Pierwszym, pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie to, że produkt w żaden sposób mnie nie uczulił ani też nie podrażnił! Nie czułam charakterystycznego szczypania i swędzenia na głowie po jego nałożeniu. Kolejną zaletą okazała się kondycja włosów po skończonym farbowaniu. Włosy były gładkie, nie wyglądały na zniszczone i nie sprawiały najmniejszych problemów, jeśli chodzi o ich rozczesywanie.

Warto też wspomnieć o samym kolorze, jaki udało mi się uzyskać. Włosy stały się bardzo jasne, ale jednocześnie nie posiadały brzydkich i żółtych tonów. Ja zawsze marzyłam o bardzo jasnych i chłodnych blond włosach, a do uzyskania takiego efektu wystarczył mi w późniejszym okresie zwykły, fioletowy szampon przeznaczony do włosów rozjaśnianych. Nie musiałam już dokupować żadnych farb i dodatkowo niepotrzebnie obciążać nimi włosów. Rozjaśniać spisał się na medal i jeszcze długo z niego nie zrezygnuję.