Jak zyskałem fachowca od podłączania studni?

Mój brat to mężczyzna o złotym sercu, zawsze każdemu pomoże. Jak spotka sąsiada na ulicy to zatrzymuje się na chwilę, żeby zamienić kilka słów. Niestety przez swój charakter nie potrafił wychować swojego syna, chłopakowi wyraźnie brakowało silnej męskiej ręki.

Praca przy podłączaniu studni pomogła bratankowi

przejścia szczelne do studni betonowych wieloprzewodoweKiedy mój bratanek poszedł do gimnazjum wpadł w złe towarzystwo. Zaczął wagarować, pić alkohol, palić papierosy i znikał gdzieś na całe dnie. Nauczyciele jakoś go przepchnęli przez gimnazjum, bo chcieli pozbyć się problemu, zamiast spróbować pomóc chłopakowi i jego rodzicom. Miał za słabe wyniki, żeby dostać się do szkoły średniej, więc zaproponowałem bratu, że wezmę go na przyuczenie do zawodu, na hydraulika. Bratanek będzie miał dobry fach w ręku, to nigdy nie zabraknie mu pracy. Zabrałem go na pierwszą robotę wyjazdową, żeby odciął się od złego towarzystwa i skupił na nauce zawodu, bo w obcym mieście nie znał nikogo poza mną i był bez grosza przy duszy. Z początku nie był zbyt chętny do nauki, ale ja mam ostrzejszy charakter niż mój brat i nie odpuszczałem mu tak łatwo. Kiedy mi pomagał, dawałem mu trochę luzu i na przykład zabierałem na spacer, albo chodziliśmy razem na zakupy. Bardzo szybko się uczył, na początku nie wiedział, czym się różni kolanko od rury, a po kilku miesiącach naszej wspólnej pracy, potrafił sam zadecydować kiedy potrzebne są przejścia szczelne do studni betonowych wieloprzewodowe a kiedy jednoprzewodowe. Całkowicie uwolnił się od używek, krzywił się kiedy proponowałem mu wyjście na piwo, lub że kupię mu paczkę papierosów.

Bartek zmienił się o 180 stopni. Podziękował mi, że pomogłem wyjść mu na prostą. Ja też się cieszyłem, bo pomagając bratu, zyskałem dobrego i zaufanego pracownika. W ten sposób spłaciłem też wiele długów wdzięczności u mojego starszego brata.