Moja przygoda z 3D i wirtualną rzeczywistością.

Jestem ogromnym fanem gier komputerowych i technologii. Aplikacje interaktywne są w moim życiu niemal odkąd pamiętam. Już w wieku pięciu lat zacząłem grać na grze telewizyjnej, którą łatwo było dostać na miejscowych targowiskach.

Prawdziwy fan gier komputerowych musi poznać urządzenie otwierające drzwi do wirtualnej rzeczywistości

oculus riftPóźniej przyszła pora na pierwszy komputer stacjonarny oraz konsolę do gier. Aktualnie mam 30 lat i jestem zarówno aktywnym graczem jak i kolekcjonerem starszych technologii. Lubię na moim retro komputerze zagrywać się w gry z lat 90′ gdyż dzisiejsze komputery nie pozwalają na uruchomienie bardzo starych już produkcji, a poza tym granie w grę z 1995 roku na komputerze z czterordzeniowym procesorem, dwiema kartami graficznymi i wielkim monitorem nie odwzoruje takiego efektu jaki daje odpalenie takiej gry na starym buczącym komputerze z myszką kulkową i większym od dzisiejszych jednostek centralnych monitorem kineskopowym. W swojej kolekcji mam również bardzo ciężko dostępne na rynku gadżety do grania. Jednym z nich jest hełm pozwalający na całkowite wgłębienie się w świat gry. Wirtualna rzeczywistość była bardzo popularna w latach 90′ i powstało wiele tego typu urządzeń. Wirtualna rzeczywistość gry okazała się wtedy jednak całkowitym niewypałem, ale same urządzenia wzbudziły ciekawość, a dziś są obiektem pożądania kolekcjonerów. Znalezienie dzisiaj działającego urządzenia jest bardzo trudne, a same tego typu hełmy kosztują równie dużo co w dniu premiery.

Słyszałem ostatnio, że technologia ta ma odżyć za sprawą Oculus rift gry. Wydaje się to możliwe, gdyż dzisiejsza bardzo zaawansowana technologia z pewnością pozwoli o wiele lepsze uzyskanie efektu wirtualnej rzeczywistości niż miało to miejsce 20 lat temu. Urządzenie ma mieć premierę na początku 2016 roku i już z niecierpliwością na nie czekam.