Moja siostra jest architektem wnętrz

 Moja siostra zawsze miała talent plastyczny. Umiała rysować, projektować, znała się na kolorach, wzorach i tak dalej. Umiała zadbać o swoje otoczenie. Ja byłam jej przeciwieństwem. Kompletnie się na tym nie znałam, do tego jestem straszną bałaganiarą. Po prostu jakoś mnie to nie interesowało.

Architekt wnętrz musi być pomysłowy

bezkonkurencyjny architekt wnętrz z GdańskaMnie interesowała moda, biżuteria, uroda. Chciałam w przyszłości iśc na kosmetologię i się tym zajmować. Moja siostra poszła na architekturę i robiła specjalizację z architektury wnętrz. Byłam z niej oczywiście bardzo dumna. Paulina świetnie sobie radziła, od razu po zakończeniu studiów dostała pracę w renomowanym salonie projektowania wnętrz. Cała rodzina się bardzo cieszyła z jej szczęścia. Ja jestem dopiero na trzecim roku studiów, więc jeszcze wszystko przede mną. Mogę śmiało powiedzieć, że Paulina to bezkonkurencyjny architekt wnętrz z Gdańska. Moim zdaniem jest najlepsza. Kiedy kupiłam własne mieszkanie to jasne było dla mnie, że to moja siostra będzie się zajmowała wyposażeniem wnętrz. Znała mój gust, wiedziała co mi się podoba. Razem też będziemy miały okazję, żeby pochodzić po sklepach. To mi się podobało. Wybrałam styl romantyczny do sypialni i łazienki, a do kuchni i do pokoju dziennego wybrałam styl klasyczny, taki żeby każdy czuł się w tym miejscu dobrze. Paulina wiedziała, że mam zawsze za dużo ubrań i potrzebna jest mi pojemna szafa wnękowa, do tego też duże, puchowe łóżko, i jakieś ładne bibeloty do dekoracji. Dobrze jest mieć siostrę, która pracuje jako architekt wnętrz.

Nikt tak dobrze mnie nie zna jak ona, i na pewno żaden inny projekt nie byłby tak dobry, jak jej. Już nie mogę się doczekać, kiedy przyjdą wszystkie zamówione meble i zobaczę swoje umeblowane mieszkanie. Na pewno będę zachwycona.