Na ścianie zamontowałem ekologiczny biokominek

Odkąd wprowadziliśmy się z żoną i naszym synkiem do nowego domu to mieliśmy wrażenie, że czegoś w nim brakuje. I zgodnie stwierdziliśmy, że gdyby w salonie był kominek to byłoby w nim o wiele przytulniej i cieplej. Nie pomyśleliśmy o tym na etapie budowy domu, więc zamontowanie tradycyjnego kominka nie wchodziło już w rachubę.

Biokominki nie wymagają dostępu do komina

biokominek na ścianęNa szczęście dzisiaj są takie rodzaje kominków, którym przewód kominowy nie jest do niczego potrzebny. Nam zależało akurat na tym, żeby w kominku było widać palący się ogień, który daje poczucie takiej przytulności. Natomiast nie zależało nam na tym, żeby kominek ogrzewał salon, bo i tak było w nim bardzo ciepło od normalnego ogrzewania piecem. Dlatego szybko znalazłem najlepszej jakości biokominek na ścianę i pojechałem do marketu budowlanego go kupić. Kupiłem od razu całą partię specjalnego oleju, którym w takim kominku się pali. To jest nic innego jak biopaliwo, a więc opał zupełnie bezpieczny dla środowiska. Nie emituje on żadnych spalin ani dymu, więc taki biokominek można zamontować na ścianie w dowolnym miejscu. Jego montaż to czynność bardzo podobna do zamontowania na ścianie telewizora. Też trzeba było użyć specjalnego wieszaka, a nawet trzech, bo taki kominek trochę waży. Jakby nie patrzeć to pali się w nim prawdziwy ogień, więc nie powinien on z takich uchwytów spaść. Ja akurat wybrałem model z otwartym paleniskiem, ale można wybrać model podobny to tradycyjnych kominków wkładowych.

No i teraz możemy spędzać wspólne wieczory w salonie przy kominku. Teraz tak się zastanawiam, czy nie powiesiłem go na tej ścianie trochę za wysoko, ale to dla bezpieczeństwa naszego synka. Lepiej, żeby jeszcze do tego biokominka nie sięgał. W każdym razie nawet taki rodzaj kominka znacząco dogrzewa pomieszczenie, w którym jest zamontowany.