Ogniwa fotowoltaiczne i misja

W związku z wykonywaną przeze mnie pracą zmuszony byłem odwiedzić targi w Kielcach. Interesowała mnie fotowoltaika. Po to przyjechałem. Połapanie się jednak w gąszczu stoisk było dla mnie problematyczne. Mógłbym wprawdzie skorzystać z map, które były dostępne dla każdego za darmo, jednak zawsze lubiłem wyzwania.

Ogniwa fotowoltaiczne ze Szczecina zwróciły uwagę

ogniwa fotowoltaicznePonadto miałem usprawiedliwienie, żeby przejść się i obejrzeć coś innego, niż tylko moduły fotowoltaiczne. Było tam wiele ciekawych rzeczy, które niekoniecznie były związane w jakikolwiek sposób z moją pracą. Po przejściu sporej ilości uliczek i alejek w końcu rzuciły mi się w oczy panele fotowoltaiczne. Niby nic. Dla laika szklane szyby z jakimiś niezrozumiałymi wzorkami zaraz po drugiej stronie i to wszystko jakoś tak dziwnie połączone. Mnie jednak zaraz się uśmiechnęły oczy. Musiałem jeszcze przejść dobrych parę metrów, aby dojść do stoiska, na którego dachu były zamontowane. Moją uwagę zwróciły ogniwa fotowoltaiczne-Szczecin zastosowane w modułach wyprodukowanych przez firmę prezentującą się w tym miejscu. Były one bowiem wykonane w technologii polikrystalicznej. Łatwo można rozpoznać ten typ z powodu jego charakterystycznego wyglądu – pod szklaną płytką jest warstwa półprzewodnika, którego struktura nie jest jednorodna, przypomina raczej ocynkowaną blachę (z tym, że tutaj kolor jest oczywiście niebieski). Podszedłem do wystawcy. Miałem ściśle określone zadanie- zorientować się, czy posiadają wiedzę umożliwiająca im produkcję ogniw w technologii monokrystalicznej. Byłem niejako szpiegiem – moja firma potrzebowała tych informacji ze względów strategicznych,gdyż wprowadzenie tego produktu do oferty musiałoby nastąpić w odpowiednim czasie względem konkurencji. Nie mogłem wzbudzić podejrzeń.

Zaczęliśmy rozmowę. Udałem, ze firma, dla której pracuję, jest w stanie wydać więcej na ogniwa monokrystaliczne, mimo swej potencjalnie wyższej ceny, ze względu na ograniczoną ilość miejsca (ten typ ogniw posiada wyższą sprawność.) Wystawca nie chciał jednak uchylić rąbka tajemnicy. Musiałem pogodzić się z gorzką przegraną i niestety fiaskiem zakończyła się moja podróż.