Program dla brokera transportowego

Jestem na czwartym roku informatyki. To moja wielka pasja od szkoły podstawowej. Nasz wychowawca był organizatorem kółka informatycznego w naszej szkole. Uczęszczałem na niego od momentu powstania, aż do skończenia szkoły.

Jeżeli chce się pisać projekty dla firm, trzeba być bardzo dobrym

kurierKażdą wolną chwile przeznaczałem na naukę języka programisty. Potem technikum elektroniczne, jedno z najlepszych w kraju. Często braliśmy udział w  organizowanych konkursach krajowych i zagranicznych. Dla wszystkich było oczywiste, że będę studiowała informatykę. Nie wyobrażam sobie bym mógł studiować inny kierunek bądź pracować w innej dziedzinie niż informatyka. Od kilku lat piszę programy komputerowe  dla różnych firm. Niedawno zgłosiła sie do mnie firma która chciała by zostać brokerem transportowym różnych firm kurierskich. No wiem, że słowo broker kojarz sie głównie z rynkiem finansowym, ale coraz częściej używa sie go w  stosunku do innych dziedzin gospodarki. Oczekiwali, że napisze dla nich program do obsługi  przewozów kurierskich. Zadanie nie jest łatwe, ale uwielbiam wyzwania. Do współpracy ze mną zostały oddelegowane dwie osoby, biegłe  transporcie i logistyce. Często po nocach śniły mi się paczki Anglia. Śmialiśmy sie potem z tych moich snów. Pewnie Freud wytłumaczył by to podświadomością. W miarę wdrażania systemu zaczęły mi się śnić i przesyłki do Anglii. W programie zawarliśmy wszelkie niezbędne dane . Potem weszliśmy w fazę testów i  wysyłaliśmy przesyłki kurierskie do Niemiec. Żeby zobaczyć czy program będzie działał w każdym kraju i wszystko jest odpowiednio przetłumaczone, tak by każdy wszystko zrozumiał. Odbieraliśmy przesyłki z Włoch. Na koniec żeby sprawdzić, czy faktycznie wszystko działa jak należy postanowiliśmy, że testem ostatecznym będzie jak kurier do Anglii dostarczy przesyłkę. Na każdym etapie wysyłający i odbierający mógł sprawdzić gdzie jest przesyłka. Z fazy testów przeszliśmy do pełnego rozruchu programu.

Obawiałem się, bo zawsze coś może szwankować, może gdzieś jest jakaś luka. To był bardzo nerwowy okres, choć tak naprawdę miałem tylko dwa małe błędy do poprawienie, które wyszły przy przesyłkach z Włoch, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze, klient jest bardzo zadowolony, a ja dostałem wypłatę na czas.