Sprzedaję sprzęt laboratoryjny i autoklawy

Nigdy nie spodziewałam się, że po uzyskaniu tytułu technika farmacji znajdę pracę w… sklepie. A właściwie w hurtowni sprzętu laboratoryjnego i medycznego, w której jest wszystko od odczynników, przez probówki, aż po autoklawy.

Sprzedaż sprzętu laboratoryjnego może okazać się naprawdę interesującą pracą

autoklawyPoczątkowo praca sprawiała mi sporo trudności, choć dzięki mojemu wykształceniu powinnam była dobrze znać różne rodzaje sprzedawanego przez moją firmę sprzętu. Sporo czasu zajęło mi przyswojenie całej wiedzy, która była potrzebna nie tyle do sprzedaży, co do doradzania klientom. Wielu z nich po raz pierwszy kupowało jakiś sprzęt i nie wiedzieli np. jaki autoklaw warto kupić albo też wymieniali stare rzeczy na nowe i nie byli na bieżąco z nowinkami technologicznymi i wydawało się im, że autoklawy niczym się od siebie nie różnią. Musiałam poznać się na różnych zawiłościach związanych ze sprzętem, ale poradziłam sobie. Teraz już wiem, jaka myjka ultradźwiękowa będzie najlepsza do różnych zastosowań, bo inna będzie potrzebna do gabinetu kosmetyczki, inna do laboratorium, a jeszcze inna nada się do zakładu optycznego lub też jubilerskiego. Wiele rzeczy jednak już wiedziałam, na przykład to, dlaczego destylarka nie nadaje się do przygotowania wody do picia czy jakie szkło jest odpowiednie do pracy z kwasami, a jakie do wysokich temperatur.
Moja praca wiele mnie nauczyła. Po kilku trudnych miesiącach czuję się już znacznie pewniej i potrafię odpowiedzieć na właściwie wszystkie pytania klientów. Oni są zadowoleni z fachowych porad, szef z dobrego pracownika, a ja z kolejnej podwyżki i premii za dobrą pracę.