Zakup dziewczyny i tanie dywaniki samochodowe

Moja dziewczyna kupiła sobie wczoraj nowe auto, kupiła je bez konsultacji ze mną. Wydała oczywiście więcej, bo jej zdolności negocjacyjne są na poziomie drapieżnej surykatki.

Sklepowe dywaniki samochodowe gumowe do wyboru

dywaniki samochodowe gumowePowiedziała, mi, że to świetna okazja, bo dostała dywaniki samochodowe, mogła sobie na dodatek wybrać, czy chce klasyczne dywaniki samochodowe gumowe, czy chce z jakiegoś miłego materiału, ale postanowiła wybrać dywaniki samochodowe welurowe, które będą jej pasowały do szpilek. No nie mogłem uwierzyć to co słyszę, jakie banialuki ona wygadywała. Sprawiała wrażenie nieco obytej w świecie, a teraz po takiej porażce, to tylko wstyd. Mój kumpel, który posiada sklep motoryzacyjny wycenił mi te dywaniki samochodowe i powiedział, że te które dostała są tak tanie jak maty do bagażnika. No myślałem, że pod ziemię się zapadnę. Śmiał się, że dała się zrobić jakiemuś pośledniemu handlowcy, który jeździ starą skodą i na pewno w niej ma tanie dywaniki samochodowe gumowe sklep. Jak zobaczysz takie dywaniki samochodowe to od razu rozpoznasz gościa i wiesz jak z nim postępować. Kolega powiedział, że zna jakiegoś nierozgarniętego kupca i może pomoże mi samochód dziewczyny sprzedać nieco drożej niż sama kupiła. Kiedy jej powiedziała, to rozpłakała się i powiedziała, że sklep motoryzacyjny jest seksistowski i nie szanuje jej zdania. Potem jak odkurzałem na podwórku maty do bagażnika, przyszła mnie przeprosić i stwierdziła, że może jednak mogę spróbować go sprzedać. Tylko by chciała zatrzymać te dywaniki samochodowe welurowe, bo bardzo jej się podobają. Przytuliłem ją mocno i wyszeptałem, że jeśli chodzi o dywaniki samochodowe, to może zrobić z nimi na co ma ochotę. Pocieszyłem ją i powiedziałem, że nawet najpiękniejsze dywaniki samochodowe gumowe, nie będą tak wspaniałe jak te, która sama wybrała.

Umówiliśmy, się że jutro, jak będzie sklep motoryzacyjny otwarty to kupimy jakieś fajne zapachy do jej nowego auta i poświstujemy dobrze ubity interes. Szczegółów wam nie opowiem, bo to historia dla dorosłych. Trzymajcie się chłopy!