Zamki na sprzedaż a gmina

W mojej gminie znajduje się stary, zapuszczony pałacyk. Jeszcze za czasów mojej młodości byliśmy tam raz czy drugi na lekcji historii, żeby poznać lokalne wydarzenia i postaci. Już wtedy ten dworek był w złym stanie i wymagał remontu, ale jakoś się trzymał.

Zamki na sprzedaż sposobem na turystów

zamkiGmina cały czas mówiła, ze ma pilniejsze wydatki niż zamek na sprzedaż. Trzeba wybudować nowe drogi, chodniki, wyremontować szkołę, do której cały czas chodzą dzieci. Trzeba kupić nowoczesny sprzęt do gminnej przychodni i mieć jakieś pieniądze w zapasie. Zamki na sprzedaż są daleko, daleko na liście gminnych priorytetów. Z jednej strony zgadzam się, ze zdrowie i edukacja są najważniejsze, ale jednak to mógłby być coś co sprawi, ze zacząć przyjeżdżać do ans wycieczki, choćby szkolne z okolicy, żeby uczyć się historii ,,na miejscu”, a nie tylko z podręczników. Takie pałace na sprzedaż to na pewno świetna sprawa. Sama pamiętam jakie mieliśmy tam lekcje, o wiele lepsze niż takie suche opowiadanie o tym co się wydarzyło. Gdyby dworki na sprzedaż zostały odrestaurowane to można by tam przeprowadzać takie praktyczne lekcje historii, może nawet udałoby się przeprowadzać jakieś warsztaty, takie dotyczące dawnej literatury czy sztuki? Sama chętnie bym się wybrała na jakieś zajęcia plastyczne, na przykład takie, gdzie malowalibyśmy w dawnym stylu, czy uczyli się jakiś zapomnianych technik, jak linoryt, czy drzeworyt.

Dzieci tym bardziej by się cieszyły, ze mogą w naszej gminie jakoś ciekawie spędzić czas, a tak to nie ma nic do robienia poza wychodzeniem na dwór i graniem w piłkę. W mieście dzieje się o wiele więcej ciekawych rzeczy, my też powinniśmy coś oferować, żeby nasza młodzież, nie wyjeżdżała w poszukiwaniu ciekawszych zajęć.