Zapisałam się na jazdę konną i kupiłam akcesoria jeździeckie

Pewnego dnia zauważyłam, że wszyscy moi znajomi uprawiają jakiś sport. Ja również postanowiłam się w coś zaangażować. Od zawsze uwielbiałam zwierzęta. Tym razem chciałam sprawdzić swoje siły w jeździectwie.

Jazda konna to coś, co chciałam robić od dawna

jeździectwoTaki ośrodek był oddalony ode mnie o kilka kilometrów. Moje początki były bardzo ciężkie. Częste treningi powodowały bolesne zakwasy. Moje mięśnie cały czas były napięte. Jednak to tylko sprzyjało mojej kondycji. Po całkowitym zaangażowaniu się w nową pasję postanowiłam zakupić lepsze akcesoria jeździeckie. Zauważyłam także, że mój kask z dnia na dzień zrobił się za ciasny. Nie mogłam tak dalej funkcjonować. Stwierdziłam, że wszystko znajdę za pomocą internetu. W tym celu odszukałam odpowiednich witryn. Na jednej z nich zauważyłam piękne bryczesy damskie. Za wszelką cenę musiałam je mieć. Były wykonane z dobrej jakości materiału. Niestety po przeczytaniu dowiedziałam się, że nie ma na składzie mojego rozmiaru. To była przykra niespodzianka. Wtedy postanowiłam załatwić tą sprawę tradycyjnie i osobiście pojechałam do takiego sklepu. Tam polecano mi czaprak. Ja nie byłam właścicielką konia i nie potrzebowałam takich rzeczy. Na specjalnych metalowych półkach znalazłam wiele interesujących pozycji. Wpadła mi w oko także mięciutka derka. Chciałam ją kupić dla swojej ulubionej klaczy. Niestety nie miałam wystarczającej ilości gotówki. To sprawiło, że nie mogłam pozwolić sobie na tak duże zakupy. Ochraniacze dla konia także nie wchodziły w grę. Ja musiałam nabyć kask oraz rękawiczki.

Zawsze bardzo bolały mnie dłonie od zaciskania skórzanych lejców. Mój trener polecił mi takie rozwiązanie. Po przyjeździe do swojej szkoły poczęstowałam wszystkie konie marchewkami. Postanowiłam także dać im coś od siebie.