Zdobycie certyfikatów z mezoterapii

Zajmować się skórą chciałam odkąd pamiętam. Zawsze malowałam swoje lalki cieniami mamy, szminkami. Koleżanki na podwórku zawsze mi zazdrościły, bo gdy zaczęłyśmy się malować mój makijaż zawsze był nienaganny.

Mezoterapia i asystowanie lekarzowi

mezoterapiaDlatego także zostałam kosmetyczką. Już w liceum i później na studiach dorabiałam sobie oferując malowanie paznokci, robienie tipsów czy robienie makijaży na wesela oraz inne uroczystości. Po ukończeniu studiów, zdobyciu dyplomu oraz dodatkowych klasyfikacji dostałam pracę w jednym z najlepszych salonów kosmetycznych w Łodzi. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ absolwentki każdego roku zapraszane były do odbycia tam stażu. Myślałam, że przyjdzie sobie elegancka pani, która powie mi, że chce abym paznokcie zrobiła jej tak, umalowała tak. Rzeczywistość okazała się inne. Na tak zwane dzień dobry zostałam wysłana na szkolenia. Pierwsze to mikrodermabrazja. Po szkoleniu potrafiłam dokonać tego zabiegu każdym sprzętem, jaki był w salonie. Kolejnym etapem była depilacja laserowa. Szefowa zakupiła specjalny laser, który w bezbolesny sposób walczył z niechcianym owłosieniem. Dzięki mojemu szkoleniu mogliśmy go używać bez obaw i problemów. Zrobiłam także kurs jako asystentka lekarza przy zabiegu mezoterapia. Specjalistyczny zabieg wykonywany musi być przez lekarza medycyny estetycznej bądź dermatologa, ale jak się okazała niezbędna jest pomoc asystentki. Teraz wybieram się na kurs pod tytułem usuwanie tatuażu, który bardzo mi się przyda.

Coraz więcej osób chce pozbyć się na przykład źle wykonanych rysunków, ponieważ wyglądają one bardzo nieestetycznie. Dzięki specjalnemu przeszkoleniu mogę obsłużyć sprzęt niezbędny do wykonania usługi.